niedziela, września 30, 2007

Lego...

W przerwie w nauce wygrzebałem coś takiego:
---
I found this during the break in studying:



Swoją drogą przyjrzałem się tym klockom Lego NXT. Za-je-bo-za...
---
BTW I took a look at these Lego NXT bricks. Un-fucking-believable....

piątek, września 21, 2007

Nasza szkapa, znaczy klapa, to znaczy klasa

Wujka ruszył sentyment i zapisał się do naszej szkapy. Z ciekawości.
A Anonymous ania na to:

I jak poszukiwania? Z mojego rocznika z liceum nie ma nikogo!

9/21/2007 6:07 PM  
A Blogger Wujek Zdzisek z Ameryki na to:

u mnie coś niecoś się znalazło...

9/22/2007 1:11 AM  
A Anonymous hjuston na to:

u mnie tez juz jest pare osob

9/24/2007 8:26 AM  

Prześlij komentarz

<< Powrót / Close

Goście, goście / Visitors

Znów mamy gościa z Polski. Tym razem przykładny tata zostawił całą rodzinę na pastwę losu, a sam sobie przyjechał pojeździć po Stanach. Skandal :-P.
---
Another visitor from Poland. This time careless dad left his whole family alone and came to travel around States. What a shame :-P.

środa, września 19, 2007

Urlop - podsumowanie / Vacation - summary

Kilka fotek z urlopu. Po części dla naszej rodziny rozsianej tu i tam.
---
Few shots from vacation. Some of them for our family located worldwide.

Seniorzy rodu / Family seniors

Zdaje się, że grozi nam długowieczność, bo mamy dwoje przedstawicieli rocznika 1914. / We might actually be forced to a long life, as two of them are of a 1914 generation.











Kocia rodzina / Cats family

Chętnie byśmy zabrali ze sobą tych dwóch małych bandziorów... / We would be more then happy if we could bring those two little bandits...





Spotkanie rodziców / Parents' reunion

Kilka fotek z Beskidu Sądeckiego. / Few shots from Beskid Sądecki area.












Tatry w chmurach / Tatra Mountains covered with clouds

Zerowa widoczność. Przez pół minuty widzieliśmy śniegi leżące pod Zawratem. / Zero visibility. We saw snow under Zawrat Pass for half a minute.








Kraków

Kilka zdjęć dla tych co chcieli przyjechać, ale nie mogli. Za mało czasu było na lepsze zdjęcia. A jest co fotografować. I tak się cieszę, że udało nam się wejść na wieżę Kościoła Mariackiego. / Few shots for those, who wanted to come, but they couldn't. There was too little time to shoot everything. I am happy we were able to climb a tower of Mariacki Church.




















A Anonymous hjuston na to:

ale super. co to jest za rzezba ta glowa?

9/19/2007 12:54 PM  
A Anonymous ania na to:

Igora Mitoraja. Czytalam wczoraj wywiad z nim w Polityce. Kapitalna ta rzezba.
Te kociaki tez bym zabrala ze soba! Sliczne.
Stefa obciela wlosy?

9/19/2007 1:41 PM  
A Blogger Wujek Zdzisek z Ameryki na to:

Scieła, scieła. Tak jak się odgrażała ;-).

A Igor M. miał kiedyś zajefajną wystawę swoich rzeźb na krakowskim Rynku. Szkoda, że pojechała dalej. W Warszawie podobno nawet jakieś zgorszenie zasiała, czy cuś.

Z tą "głową" to też było tak, że miała wylądować gdzie indziej.

9/19/2007 1:58 PM  

Prześlij komentarz

<< Powrót / Close

wtorek, września 18, 2007

Przed konsulatem / In front of the Consulate

Troche stary post (30-08-07)...

Dzisiaj mieliśmy przyjemność bycia zadeptywanym przed konsulatem, bo skończyła się nam ważność wklejki. Wczoraj pół dnia wypełnialiśmy wnioski.

Ze względu na charakter naszej wizyty musiałem wypełnić kilka dodatkowych świstków. Moim ulubionym pytaniem jest to, gdzie proszą o podanie dwóch osób, ale pod żadnym pozorem krewnych, które są w stanie zweryfikować nazwisko, adres i telefon rodziców, rodzeństwa i dzieci. Otóż droga administracjo imigracyjna: nie ma takiej osoby. W tym kraju nikt nie biega z wywieszonym na podkoszulq drzewem genealogicznym.

Dodatkowo stwierdziłem, że najlepsza lokalizacja na biznes, to na przeciwko konsulatu. Ksero, kafejka internetowa (wnioski tylko wypełnione elektronicznie), depozyt telefonów komórkowych (bo nie można wnieść), fotograf (bo specyficzne wymagania). No i żarcie jakieś się przyda. Żyć nie umierać. Zwłaszcza z takim tłumem petentów.

Zachowanie tego tłumu przed wejściem to też jest dla mnie zagadka. Ale może to kwestia tego, że rzadko stoję w tłumie. Z ciekawości spytałem czy ilość aplikujących o wklejkę zmniejszyła się po wejściu do Eurokomuny. I okazuje się, że nie. Zwalam to na kark bardzo słabego dolara: opłaca się przyjechać na wakacje. Bo do pracy na pewno nie...
---
Slightly old post (08/30/07)...

Today we were lucky enough to be trampled in front of Consulate, as our stickers expired. Yesterday we spent half a day filling in the required forms.

Due to the type of the sticker I had to fill in few more questionnaires. My favourite question is to list two persons, but not relatives, that are able to verify the names, addresses and phone numbers of parents, syblings and kids. Well, dear immigration office: there is no such person. In this country no one wears the t-shirt with its genealogy tree.

I also found out that the best location for the business is in front of the Consulate. Photocopy, Internet (only printed forms are approved), cellphone deposit (they cannot be brought in), photo (special requirements). And of course some food for this crowd.

Behaviour of this crowd is still a mystery for me. Maybe because I usually do not like crowds. I asked the Consulate officer if the number of applicants decreased after EU accession. But it turned out it didn't. Well, it must be because of weak dollar: it is good to come and visit. But not good for working there...

Egzamin nr 3 - wyniki / Exam no. 3 - results

REG: 81 punktów na 100 możliwych i 75 potrzebnych do zaliczenia. Straciłem rachube które to podejście, ale najwazniejsze, ze do przodu, bo ten był najtrudniejszy. Jeszcze tylko jeden...
---
REG: the result of 81 points out of 100 possible and 75 necessary to pass. I have no clue which attempt it was, but this exam was the most difficult. One more to go...
A Anonymous hjuston na to:

no to gratulacje. a co potem? awans?

9/18/2007 10:43 AM  
A Blogger Wujek Zdzisek z Ameryki na to:

pewnie jak zwykle się okaże, że jak już zrobię ten egzamin, to...









...wyjedziemy z tego kraju.

9/18/2007 11:39 AM  
A Anonymous hjuston na to:

no wlasnie. zmierzam, wiec do pytania. a wy na jak dlugo tu jestescie?

9/18/2007 6:15 PM  
A Blogger Wujek Zdzisek z Ameryki na to:

dostaliśmy wklejkę jeszcze na dwa lata. a potem się zobaczy...

9/19/2007 8:35 AM  
A Anonymous hjuston na to:

potem wujek to do auckland ;) tez tam macie biuro.

9/20/2007 1:05 PM  
A Blogger Wujek Zdzisek z Ameryki na to:

Aucland albo Sydney. Skłamie mówiąc, że nas tam nie ciągnie...

9/20/2007 2:35 PM  

Prześlij komentarz

<< Powrót / Close

poniedziałek, września 17, 2007

Jesteśmy z powrotem / We're back

Na razie bez Internetu. We środę przychodzi spec sprawdzić co się stało i naprawić.
---
However, we have no Internet access at home as of now. On Wednesday we have a tech scheduled to come and fix it.
A Anonymous hjuston na to:

witam witamy i na wiecej zdjec czekamy

9/17/2007 6:45 PM  
A Blogger Wujek Zdzisek z Ameryki na to:

coś niecoś się wygrzebie...

9/18/2007 11:53 AM  

Prześlij komentarz

<< Powrót / Close

niedziela, września 09, 2007

Ciągle leje... / It is raining all the time...

...po tej stronie bajora. Chcieliśmy napstrykać trochę zdjęć, ale nie wiem co z tego wyjdzie.
----
...on this side of the pond. We wanted to take a lot of pictures, but I am not sure if we can make it.
A Anonymous ania na to:

Airwavesow nakupili?

9/15/2007 2:20 PM  
A Blogger Wujek Zdzisek z Ameryki na to:

no jaha, dwie zgrzewki ;-P

9/18/2007 11:38 AM  

Prześlij komentarz

<< Powrót / Close

poniedziałek, września 03, 2007

Kilka zdjęć / Few pics

Dla tych co nie widzieli...
---
For those, who haven't seen...



A Anonymous hjuston na to:

no no- gratulacje! to kiedy byl dokladnie ten slub? teraz bedziecie mieli dwie rocznice do obchodzenia.

9/04/2007 8:31 AM  
A Anonymous ania na to:

Pieknie wygladaliscie. To teraz moze jakies amerykanskie poprawiny ;-)?

9/04/2007 12:41 PM  
A Blogger Cassy na to:

OMG!! So beautiful! can't wait to see rest of the pictures when you guys come back! Miss you lots!!!

9/12/2007 10:00 PM  

Prześlij komentarz

<< Powrót / Close