wtorek, sierpnia 21, 2007

Uniwerek Wujka Zdziska / Wujek Zdzisek University

Czego to ludzie nie wymyślą... Dzisiejsza porcja "mielonki" przyniosła kolejną rewelację. Wiadomo, że autochtony mają świra na punkcie uniwerku na którym studiowali. Blachy rejestracyjne, naklejki na zderzaki, nie wpominając o wszelakich podkoszulkach, czapkach i innych częściach garderoby. Taki lokalny fanatyzm. Mam nadzieję, że na tyłkach się nie tatułują. Choć kto wie.

Ale do rzeczy. Dzisiaj dostałem ofertę zakupienia szmat z logo Uniwerek Wujka Zdziska (w domyśle prawdziwe nazwisko). Ba, jak kupię dla całej rodziny, to będzie zniżka. Dziwię się, że jeszcze nie wprowadzili opcji z wydrukowanym numerem ubezpieczenia społecznego i numerem karty kredytowej. Dla kompletnych debili.
---
Today, I was surprised again... Fresh load of spam brought another ingenious idea. It is commonly known that locals are crazy about the university they studied. It can be noticed on the registration plates, bumper stickers, not to mention t-shirts, hats and other apparel. Some kind of local obsession. I hope they don't tattoo their butts with their school names. Well, who knows.

To the point. Today I got an offer to buy some crappy clothes with the Wujek Zdzisek University name on them (in fact it was our real name). Well, there was a discount option if I order them for the whole family. I wonder why they did not invent a version with printed social security number and credit card number. Some kind of special edition for complete idiots.
A Anonymous D200 na to:

that's exactly showing how easy our information can be obtained - another example on me... a couple of days ago, some US$300 was stolen from my checking account with BoA... for buying air-tix somewhere in the Middle-East... really gotta be careful!!!

8/22/2007 11:52 AM  

Prześlij komentarz

<< Powrót / Close