poniedziałek, maja 01, 2006

Egzamin nr 1 / Exam no. 1

Zdawałem dzisiaj pierwszy z serii czterech egzaminów związanych z moją niecną profesją :-).

Egzamin miał trwać trzy godziny, mnie się udało opuścić salę po dwóch (jak się umie to się rozwiązuje test, a jak się nie umie to się wychodzi :-). Cały egzamin był na komputerze. Test wyboru, 3 części po 30 pytań. Trochę zgadywanek, trochę obliczeń. W każdym razie program egzaminujący miał wbudowane wszystkie potrzebne elementy: zagar, kalkulator. W związku z tym na salę wchodziło się zostawiając w szafce na zewnątrz absolutnie wszystko. Za to dawali kawałek papieru, dwa ołówki i słuchawki tłumiące hałas :-). A same komputery stały w oddzielnych qbikach.

W każdym razie do zdania potrzeba 75% poprawnych odpowiedzi. Kiepsko to widzę :-). Powtórka za jakieś 3 miesiące...

---
I was taking my first (out of four) professional exam.

It was supposed to take three hours. I was done within two, but just because I wasn't well prepared. Those who know, answer the questions, those who don't, leave early :-). The whole exam was a multiple choice, computerized one, with three sections of 30 questions each. There were some calculations to perform. Anyway, the exam software has all necessary tools built-in: a clock, a calculator. As a result I had to leave everything in the drawer outside the class. I was given a sheet of paper and two pencils, along with the noise reducing earmuffs :-). And all computers were located in a separated cubicles.

The requirement to pass is 75% of correct answers. Well, I don't think I will reach the threshold this time :-). The second attempt within 3 months...
A Anonymous thernity na to:

no i jak poszło??? Były już wyniki??

5/08/2006 9:51 AM  
A Blogger Wujek Zdzisek z Ameryki na to:

Gdzie tam! Wyniki pewnie dopiero koło czerwca. A jak poszło? Poszło... się kochać :-)... Powtórka z rozrywki :-).

5/08/2006 12:36 PM  

Prześlij komentarz

<< Powrót / Close