środa, grudnia 05, 2007

Poranna histeria / Morning hysteria

Męczy mnie to już. Co roku przychodzi ten dzień, kiedy spada pierwszy śnieg i na okolicznych drogach następuje prawdziwe pandemonium. Kierowcy wpadają w panikę, szczą w majty ze strachu i chyba zamarzają, bo następuje totalny paraliż drogowy. A może to blask białego śniegu ich kompletnie oślepia?... Radio nadaje, że szkoły pozamykane, przestraszeni szefowie (którzy do pracy nie dotarli) wysyłają swoim podwładnym maile, żeby wyszli do domu wcześniej, normalnie klęska żywiołowa.

Oczywiście na drodze zero śniegu, bo już dawno zdążył stopnieć. Trochę mokro i tyle. Stefę chciał szlag trafić, bo jechała ze jakimś SUVem z napędem na 4 koła z prędkością 20 mil na godzinę. Może by tak otworzyć szkołę jazdy i wysyłać ludzi na zimowe jazdy do Kanady?

A ja dalej się tłukę tym wypożyczonym rzęchem, który nawet ABS-u nie ma. Co za porażka.
---
I am getting tired of this. Every year there is this first day of snow that results in pandemonium on the local roads. Drivers just freak out, most likely piss their pants and freeze as the roads are paralyzed. Or maybe it is the reflection on the white snow that blinds them?... There are radio broadcasts about closed schools, scared bosses (who did not get to work) send emails advising their coworkers to leave early. A total disaster.

Of course, there is no snow on the roads, as it has already melted. Roads are wet and that's it. Stefa was so pissed off driving 20 miles per hour behind the 4 wheel drive SUV. Maybe it is a good idea to open a school of driving and send people to Canada in Winter?

Oh, and I am still driving rental shit that has no ABS. What a crap.
A Anonymous ania na to:

Matko, u mnie to samo. Pandemonia, jakby sniegu nie widzieli.
A abeesik fajna rzecz.

12/06/2007 10:54 AM  
A Anonymous hjuston na to:

u nas tak jest jak nadchodzi huragan ;) kazdy co chwila sprawdza pogode na noaa, szefowie kaza sie zmywac do domu. zazdroszcze tego sniegu

12/06/2007 5:29 PM  

Prześlij komentarz

<< Powrót / Close