środa, listopada 09, 2005

Prezent / A gift

Bardzo popularne w US są tak zwane karty upominkowe. Działa to tak, że my qpujemy kartę (wielkości karty kredytowej) w sklepie, wręczamy ją komuś, a ten ktoś potem wykorzystuje sobie daną kartę w określonym miejscu. Nijak pojąć nie mogę, czemu nie można komuś wręczyć po prostu kasy, albo czeq.

W każdym razie w chwili obecnej już nie tylko sklepy, ale też parki rozrywki i inne instytucje wydają takie karty. A dzisiaj usłyszałem reklamę takiej karty, że mało z fotela w samochodzie nie zjechałem ze śmiechu, chociaż to dosyć trudne.

Karta jest mianowicie do... gabinetu laserowej depilacji!!! I to jeszcze podobno są różne rodzaje na różne pakiety usług. Już sobie wyobrażam wręczenie komuś takiego prezentu:

"Szefie, ostatnio szef tak narzekał, że Mu włochy z nosa wystają, że zrobiliśmy zrzutę i chcielibyśmy na urodziny sprezentować pakiet depilacja nosa, uszu i języka (Jaś Fasola golił, nie?! :-). W pakiecie gratis jest też strzyżenie trawnika na plecach." albo

"Kochanie, masz nóżki jak sarenka (nie takie zgrabne, tylko takie owłosione :-), więc razem z całą rodziną chcieliśmy Ci wręczyć na Gwiazdkę ten skromy upominek, w postaci karty to gabinetu depilacji."

Swoją drogą to przełom w dziedzinie komunikacji międzyludzkiej. Od dzisiaj wogóle nie będziemy ze sobą rozmawiać. Wieczorem wręczę żonie kartę upominkową na tabletki antykoncepcyjne i na seksowną bieliznę, a ona mi na usługi usuwania kamienia nazębnego i leczenia nieświeżego oddechu oraz na pakiet ćwiczeń mięśnia piwnego w lokalnej siłowni :-).
---

So called gift cards are very popular in US. The idea is that we buy a card for certain amount, give it to someone and this person can use it in the designated place to buy goods/services for the amount we paid. I have no clue why we cannot just give the money or a check.

Anyway, nowadays it is not only stores that issue such cards. There are also entertainment parks and many other different places. And today I have heard about a gift card to such a place, that I have almost started rolling on the floor of my car laughing.

It is a gift card for... laser hair removal!!! And what's more they have different cards for different packages. I can only imagine giving someone such card:

"Boss, you were complaining about you nose hair recently, so we decided to give you a gift card to laser hair removal for your birthday. The package is for removing nose hair, ear hair and tongue hair (Mr. Bean shaved his tongue :-). There is also back hair lawn-mowing included in the package", or

"Honey, you have legs like a doe (I mean, not as shapely ones, but definately as hairy), so we, as a family, decided to give you this laser hair removal gift card for Xmas."

I guess this is a break-through in the human communication. Since today we can stop talking to each other. Going to bed I will give my wife a card for contraceptive pills and some sexy lingerie, and she will give me a card for tartar removal and fresh breath treatment as well as for a set of ab exercises at local gym :-).
A Anonymous thernity na to:

buhahahaha!!!:>>>>>
O takich kartach to juz wczesniej slyszalam, ale ze do gabinetu depilacji to faktycznie szok:D
Na miesien piwny dobre jest cwieczenie w domu kilkudziesięciu brzuszków codziennie;-)

11/09/2005 10:47 AM  

Prześlij komentarz

<< Powrót / Close