czwartek, października 11, 2007

Nowinki / Update

Żyjemy, żyjemy, tylko się nie odzywamy. Za tydzień egzamin, więc udaję, że się uczę.

Zarejestrowaliśmy się do wyborów. Gdyby ktoś pytał: Polska Ambasada nie pracuje w amerykańskie rządowe święto państwowe. Skandal.

Dostaliśmy list od lokalnych wodociągów, datowany 2 października, że z dniem 1 września z powodu suszy obowiązuje zakaz podlewania trawnika i mycia samochodu. Dobrze, że nie kazali mi teraz sypać soli, bo zeszłej zimy spadł śnieg.

Sklep meblowy Ikea (serwujący jak wcześniej wspominałem jedne z najtańszych mebli w Stanach) ma genialne stanowisko, gdzie można sobie dobrać brakujące śruby (gdyby ktoś zgubił, zepsuł, nie dostał w paczce itd.). W grudniu zeszłego roku pojechaliśmy szukać śruby do fotela. Akurat się skończyły, ale miły pan wziął od nas adres i powiedział, że doślą. Właśnie dosłali... Musiała płynąć wpław ze Szwecji...
---
We are still alive, just no time for posting. I have an exam in a week, so I try to study.

We have registered for the incoming election. FYI: Polish Embassy does not work during American Government Holiday. Scandal.

We got a letter from local water supplier, dated October 2nd, that effectively September 1st it is forbidden to water lawn or wash cars due to drought. Still better then asking us for using road salt right now, as it was snowing last winter.

Ikea (serving one of the cheapest furniture in US) has this fantastic stand, where one can pick up missing bolts (lost, broken etc.). Last December we were there looking for a missing bolt for an arm-chair. The store run out of them, but some nice man asked for our address and promised to send it. We just got it... It must have swum from Sweden...
A Anonymous hjuston na to:

ja ostatnio dostalam karte znizkowa do sklepu z odzieza meska, na ktora to zapisalam sie 4 miesiace temu. sklepu juz nie ma, bo go wyburzyli. no ale niby mozna kupowac online.

10/11/2007 1:05 PM  
A Anonymous thernity na to:

Buhahaha!!! :)))
a myslalam ze takie rzeczy tylko u nas ;-)

10/12/2007 8:54 AM  
A Anonymous Kamil na to:

Z ambasadami to standard. Nie pracują w święta własnego kraju i miejscowego. To się nazywa fucha, co? Żyć nie umierać. :-)

10/19/2007 12:20 AM  

Prześlij komentarz

<< Powrót / Close