niedziela, stycznia 29, 2006

Everglades - część druga / part two

W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się ponownie w Everglades, tym razem od północy. Jakieś 8 mil od granicy parku znajduje się wieża obserwacyjna, do której można dojść, dojechać rowerem (wypożyczalnia na miejscu), albo zostać dowiezionym otwartym autobusem.

Było to dla nas jedno z ciekawszych doświadczeń: aligatory wylegiwały się wręcz na drodze po której chodzili ludzie.
---

On the way back we stopped in Everglades again. This time it was a northern part of the park. There is a watch-tower about 8 miles away from the park border. It can be approched by bike (there is a bike rental), by open bus or on foot.

This was an exciting experience: aligators were lying almost on the same road people use to get to the tower.
* * *


Lenistwo straszne - nawet im się nie chce oczu porządnie otworzyć. Ten wygląda jakby miał kaca :-).
---
Lazy creatures - they don't even open their eyes fully. This one looks like it suffers from hang-over :-).
* * *


Bajorko / Swamp

* * *


Widok z wieży: trochę tego tatałajstwa było. A to wcale nie był najcieplejszy dzień.
---
A view from the tower: there were few of them around. And it wasn't the warmest day.
* * *


Ten nie robił sobie absolutnie nic z faktu, że dookoła chodzili ludzie. Otworzył tylko na chwilę oczy, gdy podszedłem bliżej głowy.
---
This one didn't care at all about people walking around. The only thing it did was to open its eyes when I got closer to its head.
* * *


Ptaki też na wystraszone nie wyglądały... / Birds were not scared as well...
A Anonymous thernity na to:

w zyciu nie podeszlabm tak blisko do aligatora, krokodyla czy jak mu tam! Brrr...

2/06/2006 6:32 AM  
A Anonymous Anonimowy na to:

nice

4/05/2006 11:52 AM  

Prześlij komentarz

<< Powrót / Close