niedziela, stycznia 29, 2006

Miami i okolice / Around Miami

Miami będzie nam się kojarzyć z upałem (nawet w grudniu), nieskończoną ilością nocnych klubów, w których baluje się siedem dni w tygodniu i gdzie obowiązują kanony mody prosto z Nowego Jorku; a także z motelami na godziny, które reklamują pokoje z Jacuzzi i kanałami erotycznymi w kablówce i gdzie jedyną osobą mówiącą po angielsq była wnuczka recepcjonistki.

Dodatkowo będzie nam się kojarzyć z emerytami "pędzącymi" 50 mil na godzinę skrajnym lewym pasem i latynoskimi młodzieńcami w rozpadających się gruchotach, wyposażonych w spojlery wielkości skrzydła od JumboJeta, pędzącymi 100 mil na godzinę skrajnym prawym pasem.

Na szczęście będzie nam się też kojarzyć z błękitem (czy też seledynkiem :-) morza, niekończącymi się plażami, białymi od słońca i piasku, i palmami na ulicach.
---

Our memories with regard to Miami are as follows: heat (despite the fact it was December) and lots of night clubs, open 7 days a week, where one can see the fashion straight from New York. We also remember motels with rooms rented per hour, and equipped with Whirlpool and erotic cable channels, where the only person speaking English was grand-daughter of the receptionist.

Furthermore we remember retired people driving 50MPH on the foremost left lane and young latino drivers in their wrecked vehicles equipped with spoilers of a JumboJet wing size, driving 100MPH on the foremost right lane.

Fotrunately Florida reminds us also blue sea, endless white sand beaches, and palm trees on the streets.
* * *


Pierwszy widok, który zobaczyliśmy w Miami: policjant na koniu na stacji benzynowej :-). Ciekawe co tankował :-).
---
First thing we saw in Miami: A horse policeman on the gas station :-). I wonder what he was filling in :-).
* * *


Miami Beach w ciągu dnia. / Miami Beach during the day.

* * *


Taki kolor ma ocean na plaży w Miami Beach. / This is a colour of the ocean around Miami Beach.
* * *


Biel i błękit. / White and blue.

* * *


Życie nocne w Miami Beach. / Nightlife in Miami Beach.

* * *


Centrum Miami w nocy. To chyba był Bank of America. / Downtown Miami at night. It was Bank of America as far as I remember.
* * *


Nawet choinkę mieli. W końcu Boże Narodzenie. / Xmas tree. All in all, it was Christmas.
A Anonymous thernity na to:

jak nic nie piszesz, to nie piszesz. A potem na rz dajesz tyle, ze nie sposob objrzec w spokoju:)
A plaza jest super nie? Strasznieeeee szerokaaaaa;-)

2/06/2006 6:30 AM  

Prześlij komentarz

<< Powrót / Close