środa, września 14, 2005

Huragan Ofelia - przerywnik / Hurricane Ophelia - Intermission

Jakies dwa tygodnie temu bylismy na wybrzeżu Karoliny Północnej. Teraz przemyka tamtędy Ofelia... Troche to dziwne uczucie, jak sobie uswiadamiam jak to blisko od DC...

Mielismy w planach kolejny park na wybrzeżu MD i VA w ten weekend, ale jak bedzie prało żabami, to chyba zostaniemy w domu. Zwłaszcza że zaległosci od groma.
---

Two weeks ago we were in North Carolina coast. Now it is Ophelia moving there... It was a strange feeling when I realized how close to DC it is...

We were planning to visit another national park on the MD and VA shore this weekend, but if there is going to be a heavy rain, I guess it will be better to stay home. Especially that we have a huge backlog to work on.
A Anonymous thernity na to:

no najgorsze tam są te huragany.. brrr!
A nie na temat: zaczęłam wczytywac się w Twoje archiwum. Na razie doszłam do listopada, ale juz widzę, że widziałeś wiele z tego co ja: Georgetown w DC, stare miasto w Alexandrii, Luray Caverns, muzea w DC. Bardzo podobają mi się zdjęcia:) A na polish happy hours, które sa organizowane w Georgetown co miesiąc chyba- byłeś? Bo jeszcze nie doczytałam.
PS. do tego jak na razie wychodzi, że albo pracujesz w tej samej firmie co ja, albo w bardzo podobnej ;-) pozdrawiam

9/15/2005 7:36 AM  
A Blogger Wujek Zdzisek z Ameryki na to:

na PL Happy Hour jeszcze nie dotarliśmy. Jakoś nigdy nie ma na to czasu. Teraz podobno nawet polski klub się pokazał, tyle że boje się, że jakieś umcy, umcy leci, więc też na razie odpuściliśmy.
a co do firmy: bardzo mozliwe - zagladasz czasem na bloga z biura? mam statystyki z licznika :-)

9/15/2005 8:06 AM  
A Anonymous thernity na to:

Z pracy to nawet często zaglądam, bo nie mam zablokowanego dostepu;-) sam wiesz jak IT potrafi zablokowac co lepsze strony:>
Pozdrawiam

9/16/2005 7:38 AM  
A Anonymous thernity na to:

chciałam dodać, że po zdjęciu z grudnia "Xtmas Party" wiem już, że to ta sama fimra:D popatrz jaki świat jest mały :)))

9/16/2005 9:37 AM  
A Blogger Wujek Zdzisek z Ameryki na to:

ha, wydało się :-). swoją drogą świat jest NAPRAWDĘ mały. ze dwa lata temu pracowałem przez tydzień we Wrocq. qmpel z biura też tam siedział na jakimś projekcie z kolesiami z mediolańskiego biura. oczywiście po robocie wybraliśmy się razem osuszyć kilka browców.

a kilka miechów temu w Chicago siedzę na treningu, a koło mnie kolesie po włosq nawijają. i oczywiście okazało się, że jeden z nich siedział z nami rok wcześniej w browarq pod wrocławskim rynkiem.

Słoń mi zawsze powtarzał, że ja to i na pustej ulicy znajomego spotkam...

9/19/2005 9:34 AM  

Prześlij komentarz

<< Powrót / Close